środa, 13 listopada 2019
PUSTE PANIENKI...
Pije poranną kawę... siedzę i zastanawiam się o co niektórym „kobietom” chodzi... cały czas stroją nadąsane miny, chodzą nafochowane... całe szczęście, że nie muszę na to patrzeć w pracy całe 8 godzin bo wtedy chyba byłabym bardzo wredna... a już najlepsze jest to ze te młode puste lalki nie maja wogole szacunku, zachowują się jakby pozjadały wszystkie rozumy... serio... o to w życiu chodzi? A jak już musisz o coś zapytać, to wogóle już jest przesada... jak śmiałaś odezwać się do księżniczki... przecież ona żeby ci odpowiedzieć musi przestać się skupiać na swej nadąsanej minie i przez przypadek może wyjść ze może być normalnie... wrrr... chyba dopada mnie kryzys wieku... bo poprostu drażnią mnie takie zachowania. Może nie tyko mnie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz