poniedziałek, 15 czerwca 2020

SAMEJ LEPIEJ...

Już sama nie wiem po co ludzie są z sobą... zakładają rodziny... bo chyba nie po to żeby non stop drzeć ze sobą koty... od soboty moja 2 połówka ma cały czas do mnie pretensje, cały czas się o coś drze... osobiście próbowałam dziś wyjaśnić ta sytuacje i po raz ostatni wyciągnęłam rękę... więcej się to niw powtórzy, niw mogę i nie chce aby tak było... mam dosc tego jak gnoi mnie psychicznie a jednocześnie nie mam w sobie dla siły żeby go wyrzucić, bo przeciwżylakowe mie będzie się miał gdzie podziać... nie wiem co komu zrobiłam, ale na pewno nie zasłużyłam na takie traktowanie... czasami nie mam siły już oddychać...Chce się zapaść pod ziemie... zniknąć...

sobota, 13 czerwca 2020

WRÓCIŁAM

Wróciłam... mam nadzieje że już teraz uda mi się regularnie pisać... może nie codziennie ale częściej... dużo się działo... ta cała pandemia... wszystko trzeba było w życiu przeorganizować... i w końcu nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości... jest niedzielny poranek... po wczorajszym palącym słońcu dziś jest tak rześko... siedzę na ogrodzie i dobijam kawę... zastanawiam się jak to wszystko dalej się potoczy... muszę to wszystko sobie jakoś poukładać... ale wierze w to że będzie dobrze... 
mam nadzieję że u Was też nie jest źle... a będzie całkiem dobrze...