czwartek, 14 listopada 2019

DEMON MAKE-UPu

Jeszcze półtorej roku temu nie zawsze chodziłam pomalowana bo i po co? A kreski pod okiem to nie miałam nigdy... po skończonej 40 coś się jednak w tym temacie zmieniło... rzadko prawie wogole nie wychodze z domu nie pomalowana. Moje guru makijażowe i zarazem najlepsza osoba jaka spotkałam w życiu E... nauczyła mnie robić kreski pod okiem... pomogła dobrać odpowiednia kredkę no i się zaczęło... nie wychodze z domu niepomalowana... mało tego nie wychodze bez kreski pod okiem... kochana E... stworzyłeś demona...pierwszy raz jak poszłam pomalowana do pracy to dziewczyny nie mogły wyjść z podziwu... teraz to już się chyba przyzwyczaiły... a zresztą mam to gdzieś... raki mam teraz look... i tyle w tym temacie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz